Do przeładunków elementów elektrowni wiatrowych wykorzystywane będą głównie Nabrzeże Helskie i Nabrzeże Bułgarskie, teraz służące statkom kontenerowcom. Po powstaniu Portu Zewnętrznego w Gdyni, kontenerowce będą obsługiwane w tym nowym porcie. Nie jest planowane stworzenie fabryki elektrowni wiatrowych.
Gdansk 19.4 km Elblag 67.7 km Baltiysk 89.2 km Ustka 109.5 km Kaliningrad 124.7 km. The Port of Gdynia is a small port in Poland. See the live map of ship positions in Gdynia , schedules for vessels arriving, a port call history, the list of ships currently in port, a company register and the local weather forecast. The LOCODE of Gdynia is PLGDY .
Gdynia, Nabrzeże Kutrowe. 30 września 2012 r. Akt pośmiertnego nadania Narodowego Orderu Legii Honorowej patronowi okrętu. (19) Port Gdynia (17) Marynarka
Ustka, port morski. 54°35′10″N 16°51′11″E. / 54,586111 16,853056. Multimedia w Wikimedia Commons. Strona internetowa. Port morski Ustka – port morski nad Morzem Bałtyckim, w ujściu rzeki Słupi, w mieście Ustka, w woj. pomorskim. Port obsługuje głównie statki rybackie, turystyczne i jednostki sportowe.
. Gdynia to miasto portowe, bez dwóch zdań! Od wielu lat toczy się tu koegzystencja między życiem codziennym, turystyką i przemysłem portowym. Wokół tego, właśnie przemysłu powstało wiele innych przedsiębiorstw z wielu pobocznych gałęzi gospodarki. Wybudowany wiele lat temu port przechodzi kolejne przemiany aby dostosować się do coraz szybszego rozwoju gospodarek wiata. Czy inżynierowie z lat dwudziestych przewidywali w najśmielszych oczekiwaniach, że Gdynia rozrośnie się do tych rozmiarów? Z początku, na pewno nie. Jednak, to oni sprawili, że Port Gdynia jest rdzeniem, tego dużego, obecnie miasta. Wielu mieszkańców czerpie korzyści z istnienia portu. Robiąc tu interesy lub pracując. Niestety, znakomita większość portu nie jest dostępna osobom postronnym a co za tym idzie, niemożliwe jest zwiedzanie portu. Spróbujmy, zatem wejść do niedostępny na co dzień części portu aby sprawdzić jak wygląda praca w porcie. Widok na port z Estakady Kwiatkowskiego w Gdyni jest jednym z bardziej charakterystycznych widoków. Mieszkańcy, często wspominają, to jako najpiękniejszy widok w ich mieście. Rzeczywiście jadąc estakadą nie sposób nie zwrócić wzroku w stronę portu i wystających wysoko suwnic, żurawi i kontenerowych stacków. Widok nadający się na pocztówkę, który trochę osładza oczekiwanie w korku, tak często występującym na Estakadzie Kwiatkowskiego. W takim momencie, ci którzy w porcie nie pracują zastanawiają się, jak to jest tam na dole, przy kontenerach? Jak już wspomniałem, osobom postronnym nie jest łatwo tam sobie tak po prostu wejść. Na szczęście Port Gdynia przeprowadza akcje wizerunkowo – promocyjne, podczas których do pewnych części portu można wejść. Myślę, że opiszę ich kilka na tym bloku, także obserwujcie czujnie. Tym razem udało mi się wejść dzięki, oczywiście działowi marketingu Portu Gdynia oraz IgersGdansk, z którymi jakoś łatwiej w ciekawe miejsca się dostać. Współpraca odbywała się kilkukrotnie ale tym razem zobaczyliśmy najciekawsza część portu. Ta najciekawsza część portu, w bezpośrednim sąsiedztwie Estakady Kwiatkowskiego to Nabrzeże Bułgarskie. To one jest widoczne każdemu podróżującemu na Opener Festival. To tutaj są dokonywane przeładunki zarówno kontenerów jak i inne ruchy portowe. Podobnie, jak w całym porcie ale tutaj, to widać wszystko najlepiej. Hutchison Ports Nabrzeże Bułgarskie jest obecnie zarządzane przez firmę Hutchison Ports. Firma zarządzająca portami na, niemal całym świecie. W Gdyni obecna od 2005 roku do tej pory dokonała wielu inwestycji. Nie da się ukryć, że inwestycje te, zmieniły Port Gdynia w stopniu znaczącym i zauważalnym gołym okiem. Nawet z Estakady. Firma podczas swojego okresu działania w Gdyni przekształciła tereny stoczniowe w nowoczesny terminal, którym jest obecnie. Wydajność terminala wzrastała co roku i zdaje się, że przekracza 5 mln TEU, czyli podstawowej jednostki kontenerowej, wyrażonej dwudziesto – stopowym kontenerem. Zakres działalności terminala to obecnie: przeładunki kontenerów obsługujące transport zarówno morski, drogowy oraz kolejowyskładowanieformowanie i rozformowywanie kontenerówcumowaniewynajem powierzchni biurowychprzeładunek ciężkich ładunków własnym sprzętem do 100 ton. Zwiedzanie Odnośnie zwiedzania warto wspomnieć o zasadach bezpieczeństwa panujących w tego typu zakładach. Samo wejście wymaga wyrobienia przepustki, niektórzy mogą to znać z wojska. W wojsku nie jest łatwo, tutaj lepiej. Poruszanie się po porcie również nie jest dobrowolne. Wszystko odbywa się w obecności ochrony portowe oraz przewodnika. Osoby z działu marketingu firmy Hutchison Ports i Port Gdynia. Przemieszczamy się, równiej nie pieszo a autokarem. Bynajmniej nie z wygody a ze względów bezpieczeństwa, właśnie. Kamizelki i kaski to absolutny obowiązek. Po wjechaniu przez bramę od razu możemy zobaczyć coś innego niż z Estakady Kwiatkowskiego. Kontenerowe stacki ogląda się nie z góry a z dołu i trzeba przyznać, że robią wrażenie. Z boku można obserwować ruchu portowe wykonywane przy użyciu ciągników z ramami, dźwigów i suwnic. Widać, że praca w porcie wre, przy okazji rozładunku i załadunku statku. Dzięki przewodnikom można się dowiedzieć kilka ciekawostek odnośnie pracy w porcie. Zarówno dla mieszkańców Trójmiasta ta tematyka może być ciekawa. Co można zobaczy w Porcie Gdynia? Przede wszystkim, można obserwować wspomniane już wcześniej życie w porcie. Ruch kontenerów oraz pracę ciągników siodłowych i statków. Z Nabrzeża Bułgarskiego można zaobserwować również Nabrzeże Helskie znajdujące się naprzeciwko, obłożone soczyście kontenerami MSC. Trochę dalej widać również Nabrzeże Oksywskie a zaraz obok nabrzeża Bułgarskiego – Nabrzeże Dokowe. Patrząc przez basen portowy robi się to z pewnej odległości ale i tak taki widok jest ciekawszy niż z estakady. Dla mieszkańców gdyńskiego Obłuża ciekawe będzie to co widać za Nabrzeżem Helskim i Oksywskie, mianowicie ich dzielnicę – Obłuże. Tłem do świetnych zdjęć mogą być kolorowe kontenery składowane na nabrzeżu, dlatego nie ukrywam, że temat jest dosyć chwytliwy i sesja w takim miejscu to nie lada gratka. Samochód z kontenerami w tle albo sesja lifestyle to coś, co chciałby mieć na końce każdy fotograf. Nie wspominając od sesji małżeńskiej w tak wyjątkowym miejscu. Podobnie jak sesja na bursztynowym Stadionie Gdańskim. interesujących zdjęć w porcie mogą być nie tylko kontenery. Jak się okazuje ziemia też. Spójrzcie na to zdjęcie, które wykonała mi Pani z Pomeranii. Fot.: Klaudia Połom Konkluzja Na pewno ciekawie jest zobaczyć to wszystko od środka. Ci, którzy w porcie pracują pewnie są tymi widokami nasycenia. Dla wszystkich innych może to być ciekawe doświadczenie. Mieszkańcy Gdyni są szczególnie dumni ze swojego portu, mimo słów krytyki z wielu stron. Jak zwykle zostawiam Was ze zdjęciami, których w porcie zrobiłem mnóstwo. Tak to jest w takim fotogenicznym miejscu, że praktycznie foci się samo. Na dodatek wychodzi jak w Wrocławskich Neonach albo Orłowie. Related posts:
W gdyńskim porcie, przy Nabrzeżu Polskim , powstanie nowy terminal promowy. Ma być gotowy w 2016 roku, a jego budowa pochłonie 120 mln zł. - Budowa terminalu promowego w pewnym sensie już ruszyła - mówi Janusz Jarosiński, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia. - 31 grudnia ubiegłego roku podpisaliśmy umowę ze Stena Line o wspólnym finansowaniu przygotowań do budowy. Zgodnie z jej zapisami w latach 2013-2014 powstanie projekt i uzyskamy wszelkie decyzje, także pozwolenie na budowę. Mamy nadzieję, że w 2015 rozpoczniemy budowę, a już w czerwcu 2016 dokonamy otwarcia nowego obiektu. Dziś na terenie Nabrzeża Polskiego operuje Bałtycki Terminal Drobnicowy Gdynia. Stoją tam magazyny i przeładowywane są towary masowe. Trwa jednak proces prywatyzacji tej spółki, który uwzględnia plany budowy terminalu promowego. Stena Line współpracuje z gdyńskim portem już od 1995 roku, kiedy to w maju w swój pierwszy rejs z Karlskrony do Gdyni wyruszył prom Lion Queen. Dziś promy na trasie Gdynia-Karlskrona kursują codziennie. Baza promowa zlokalizowana jest przy Nabrzeżu Helskim II, przy Basenie VIII . - Jest to jeszcze bardzo wstępny etap, za wcześnie więc na szczegóły. Dopiero rozpoczynają się prace projektowe. Jednak wizja przeprowadzki na Nabrzeże Polskie jest dla nas bardzo obiecująca - twierdzi Agnieszka Zembrzycka-Kwiatkowska, rzecznik Stena Line. - Nabrzeże, które obecnie użytkujemy, jest już dla nas za małe. Nie mamy możliwości operowania większymi statkami. Jakie są plusy Nabrzeża Polskiego? Już niebawem będzie ono dobrze skomunikowane z miastem, zarówno jeśli chodzi o układ drogowy i kolejowy, bo kończą się portowe inwestycje w tym zakresie. Jest ono też sporo bliżej centrum miasta, niż Nabrzeże Helskie. Do tego usytuowanie terminalu promowego bardzo blisko wejścia do portu, skróci nawet o pół godziny czas rejsu do i ze Za dwa lata będziemy obchodzić 20-lecie współpracy ze Steną Line i myślę, że jubileusz będzie przebiegał w radosnych nastrojach - zapowiada Janusz Jarosiński. - Dyskutujemy o dalszej, wieloletniej współpracy. Niewątpliwe Stena Line ma nadzieję na zwiększenie swojego udziału w rynku przewozów pasażerskich, jak i towarowych. Na pewno terminal w nowym miejscu pomoże w realizacji tych zamierzeń. Dzięki tej decyzji, już dziś wróciliśmy do rozmów o promach o długości 240 metrów. Zawijanie takich promów do nabrzeża, które ma 170 m długości - a takie warunki ma obecnie Stena Line - jest praktycznie niemożliwe. Nowy terminal jest wręcz istotna dla gdyńskiego portu i przewoźnika, jest również bardzo ważna dla rozwoju rynku przewozów kontenerowych. Nabrzeże wykorzystywane obecnie przez Stena Line sąsiaduje bowiem z terminalami kontenerowymi, a dla nich, szczególnie dla najbliższego sąsiada, czyli BCT, przeprowadzka "promów" oznacza nowe tereny inwestycyjne. - BCT już tylko czeka, żeby Stena Line się wyprowadziła, bo przyda im się dodatkowy teren do składowania kontenerów. Ten obszar wydzierżawiamy jednak w przetargu publicznym, więc także inni będą mieli szansę zagospodarować tę działkę - zastrzega Janusz Jarosiński. Z zagospodarowaniem 2 ha po Stenie nie będzie problemu, pytanie co się stanie z dworcem promowym? - Staramy się słuchać co nam rynek i partnerzy biznesowi podpowiadają, więc na pewno jakiś pomysł się pojawi. Raczej go zagospodarujemy, a nie wyburzymy. Może poprosimy o pomoc studentów architektury? Młodzi ludzie bardzo często mają pomysły, na które nie wpadłoby moje pokolenie. Trzeba z tego czerpać, żeby iść do przodu - dodaje Janusz Jarosiński.
Fot. z Archiwum NDI. Powstało nowe miejsce do obsługi towarów w sieci TENT – Transeuropejskiej Sieci Transportowej Fot. z Archiwum NDI. Praca 24 godziny na dobę, węzeł betoniarski na budowie i łączenie różnych technologii – to dzięki temu trzy hektary placów manewrowo-składowych w Porcie Gdyni już są gotowe do użytku. Jak tak dalej pójdzie nawierzchnia placów o łącznej powierzchni 18 ha zostanie ukończona jeszcze w tym roku – poinformował Marcin Wojciechowski – kierownik Działu Marketingu i Komunikacji Korporacyjnej, Pion Dyrektora Naczelnego Zarządu Morskiego Portu Gdynia Oto ciąg dalszy: – Zakres naszych prac obejmuje wykonanie dwóch placów o nawierzchni betonowej o łącznej powierzchni 180 tys. m2. Obecnie stan zaawansowania robót wygląda tak, że podbudowy zostały wykonane w 100 procentach, a nawierzchnie w 50 procentach – mówi Przemysław Młynarczyk, kierownik budowy z firmy NDI, która jest generalnym wykonawcą tej inwestycji. – Pozostały nam do wykonania część prac nawierzchniowych i brukarskich oraz roboty wykończeniowe, takie jak humusowanie i ogrodzenie. Fot. z Archiwum NDI. Satysfakcji z tak szybkiego postępu prac nie kryje inwestor, który lada moment będzie mógł wykorzystywać nową przestrzeń, a to z kolei pozwoli na dalszy rozwój Portu Gdynia. – Jesteśmy zadowoleni, że w okresie mniej więcej połowy czasu na realizację tego projektu, generalny wykonawca oddaje nam do użytkowanie pierwszą, trzyhektarową część, tym samym znacznie wybiegając poza harmonogram. Dzięki temu już wkrótce będziemy mogli zaoferować te place naszym klientom, zwiększając przychody spółki – mówi Jacek Sadaj Prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA. – Gdynia jest częścią transeuropejskiej sieci transportowej, dlatego kładziemy bardzo duży nacisk na rozwój połączeń intermodalnych, które będą realizowane w tej części portu. Budowane przy ul. Logistycznej place są konstrukcji betonowej. Mają grubość 45 centymetrów. – Posiadają nośność 20 ton na metr kwadratowy, dzięki czemu umożliwiaj składowanie kontenerów do wysokości sześciu warstw oraz ładunków wielkogabarytowych – mówi Małgorzata Kalaczyńska Dyrektor ds. Technicznych Morskiego Portu Gdynia SA Nawierzchnia placu jest układna w jednej warstwie, z betonu zbrojonego włóknami. Dodatkowo płyty betonowe są dyblowane we wszystkich kierunkach. Choć inwestycja idzie wyjątkowo sprawnie, nie należy wcale do najłatwiejszych. – Największym wyzwaniem, oprócz zapewnienia ciągłości dostaw materiału do produkcji 80 tyś m3 betonu w tak krótkim czasie, jest pogoda. Układnie nawierzchni betonowej wymaga bowiem zachowania wysokiego reżimu technologicznego – podkreśla Sylwia Rogall, dyrektor projektu NDI. I dodaje, że postęp robót jest tak szybki, dzięki pracy 24 godziny na dobę, ustawieniu węzła betoniarskiego na placu budowy i połączeniu różnych technologii układania nawierzchni. Według wykonawcy, jeśli uda się utrzymać obecne tempo prac, wszystkie roboty nawierzchniowe na 18 hektarach placów składowych zostaną zakończone jeszcze w tym roku. Fot. z Archiwum NDI. W ramach budowy placu nr 1 wykonano także odwodnienie liniowe oraz przebudowano i zbudowano uzbrojenie podziemne i nadziemne, tj. sieć kanalizacji deszczowej wraz ze zbiornikiem retencyjnym, a także sieci sanitarnej, wodociągowej, a także zrealizowano roboty elektroenergetyczne i telekomunikacyjne. Do wykonania pozostało ogrodzenie, budowa pomostów dla kontenerów chłodniczych oraz przepompownia wody pożarowej. Podobny zakres prac dotyczy placu nr 2. Dodatkowo będzie tam trzeba wybudować drogi dojazdowe od ul. Logistycznej. Wartość robót objętych umową to około 70,7 milionów złotych netto. Place składowe w centrum logistycznym na zapleczu Portu Gdynia to ostatnie niezagospodarowane tereny będące w zasobach Spółki – poinformował Marcin Wojciechowski – kierownik Działu Marketingu i Komunikacji Korporacyjnej, Pion Dyrektora Naczelnego Zarządu Morskiego Portu Gdynia Port Gdynia znacząco się rozbudowuje i modernizuje. Wkrótce zostanie oddany do użytku nowy, Publiczny Terminal Promowy przy Nabrzeżu Polskim w Porcie Gdynia. Promy, które teraz cumują przy Nabrzeżu Helskim (niedaleko ul. Logistycznej), będą miały swe nabrzeże bliżej wejścia do portu w Gdyni. Uwolnione Nabrzeże Helskie posłuży np. do zagospodarowania na potrzeby przemysłu offshore w Polsce – budowy farm morskich elektrowni wiatrowych na Bałtyku. Przetarg na dzierżawę terenów na potrzeby obsługi (np. montażu) offshore już został ogłoszony przez Zarząd Morskiego Portu Gdynia Kazimierz Netka Czytaj również na portalu:
Gdyński port jest starszy od miasta o całe cztery lata. I nic w tym fakcie dziwnego, gdyż przyczynkiem do powstania Gdyni była właśnie budowa portu. Decyzja podjęta u zarania narodzin II Rzeczypospolitej stała się wielkim symbolem odrodzonego państwa. Gdyński port powstał jako żywa wizytówka ówczesnej Polski – jej potencjału ekonomicznego i myśli technicznej. Pierwszy statek przypłynął do gdyńskiego portu w 1923 roku, więc niespełna trzy lata po rozpoczęciu budowy pierwszych nabrzeży. Port Gdynia to w dalszym ciągu najmłodszy polski port, o dogodnym położeniu w obszarze Zatoki Gdańskiej. Zwany „polskim oknem na świat” od początku swojego istnienia był synonimem nowoczesności. To tutaj powstał, w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, pierwszy polski terminal kontenerowy. Obecnie Gdynia jest kluczowym portem bazowej sieci transportowej TEN-T oraz ważnym węzłem korytarza „Bałtyk-Adriatyk”. (1) Nie wszystko w Porcie Gdynia można oglądać z bliska, gdyż port jest terenem zamkniętym. Ale wiele rzeczy związanych z funkcjonowaniem Portu Gdynia można bez portowej przepustki po prostu odwiedzić. Najpierw musimy udać się na nabrzeże Pomorskie liczące 625 metrów, które jest jedynym publicznym nabrzeżem gdyńskiego portu. Nabrzeże Pomorskie to zarazem najczęściej odwiedzana część Skweru Kościuszki – to tutaj właśnie zaczyna się Port Gdynia. Cumują tutaj: Okręt Muzeum ORP „Błyskawica” oraz żaglowiec będący żywą historia polskiego szkolnictwa morskiego – „Dar Pomorza”. Nadmienić trzeba również, że na nabrzeżu Pomorskim na końcu Mola Południowego znajduje się jedyna w Polsce Aleja Statków Pasażerskich odwiedzających Port Gdynia – jest to aleja tablic upamiętniających zawinięcie statków pasażerskich do portu w Gdyni. Aleję Statków Pasażerskich otwarto 1 lipca 2001 roku na cześć zawinięcia do gdyńskiego portu statku Birka Princess. Swoje tablice pamiątkowe w Alei posiadają tutaj statki pasażerskie jak: Albatros, Birka Princess (pierwsza tablica odsłonięta w ramach przedsięwzięcia w 2001 roku), Vistamar, Lili Marleen, Grand Princess, Discovery, Star Princess, Constellation, projekt Baltic Cruise, Navigator of the Seas, Hanseatic, Queen Victoria, AIDAluna, Emerald Princess, Grand Mistral, Vision of the Seas, AIDAblu, Mein Schiff 2, Costa Pacifica, Marina, AIDAbella, MSC Orchestra, Celebrity Eclipse, Mein Schiff 4, AIDAdiva, Mein Schiff 5, Wind Surf, Queen Elizabeth. W roku 2019 dołączyła do Alei plakieta „Norwegian Getaway”, który – 325,7 metrów długości – jest najdłuższym wycieczkowcem, jaki dotąd zawinął do gdyńskiego portu. Szczególną uwagę wzbudza tablica pamiątkowa z wyrytą dużą mapą (między 8 tablicą a 9) upamiętniająca realizację projektu “Baltic Cruise” w latach 2004–2007. (2) Z nabrzeża Pomorskiego wędrujemy na ulicę Waszyngtona gdzie pod numerem 38 w niepozornym obecnie budyneczku mieściło się Biuro Budowy Portu w którym mieszkał inżynier Tadeusz Wenda – projektant i budowniczy gdyńskiego portu – człowiek skromny i prawy. Siedziba Biura Budowy Portu powstała w roku 1928 i w tamtym czasie sąsiadowała z ówczesnym bulwarem nadmorskim i gdyńską plażą. (3) Potem, skręcając w lewo w ulicę Świętego Piotra, możemy już udać się na ulicę noszącą właśnie imię inżyniera Tadeusza Wendy. Tutaj z wysokości mostu drogowego podziwiać możemy najstarszą część Portu Gdynia tzw. Port Wschodni z nabrzeżami: Szwedzkim, Duńskim i Śląskim należącymi do terminalu Hes SA. który specjalizuje się w obsłudze wszelkich towarów masowych takich jak węgiel i koks, kruszywo, zboża i pasze, skaleń, nawozy sztuczne, rudy, paliw i innych ładunków płynnych kontynuując stare portowe tradycje. Hes jest nowoczesnym terminalem uniwersalnym, gotowym obsłużyć wszelakiego rodzaju ładunki wymagające wysokiej jakości usług i zachowania europejskich norm ekologicznych. (4) Warto zauważyć, iż istniejące dziś nabrzeże Śląskie stanowić będzie początek przyszłego tzw. Portu Zewnętrznego. Otóż koncepcja budowy Portu Zewnętrznego przełamuje bariery ograniczające dalszy rozwój Portu Gdynia i stwarza podstawy do sprawnego oraz efektywnego funkcjonowania w przyszłości. Inwestycja wzmocni potencjał przeładunkowy i zapewni konkurencyjność Portu Gdynia z innymi portami basenu Morza Północnego i Adriatyckiego. Duży wzrost wyników przeładunkowych i bardzo dobra kondycja finansowa Portu Gdynia to nie jedyne argumenty przemawiające za urzeczywistnieniem założonych planów. Prowadzone obecnie inwestycje, takie jak budowa nowego publicznego terminalu promowego i nowej portowej obrotnicy wraz z przebudową nabrzeży oraz pogłębieniem portowych basenów to solidna podstawa dla tworzenia planów rozwoju gdyńskiego portu. Zarząd Morskiego Portu Gdynia przygotował projekt koncepcyjny budowy nowego Portu Zewnętrznego, który poprzez swoją innowacyjność i wielkość porównywalny jest z… samym pomysłem budowy Portu w Gdyni z lat 20-tych XX wieku. Centralną częścią Portu Zewnętrznego ma być terminal kontenerowy z możliwością przeładunku – w pierwszym wariancie – dwóch milionów teu. W przygotowywanym projekcie przewiduje się rezerwę terenu na kolejne 0,5 miliona teu. Port Zewnętrzny będzie posiadał nabrzeże o długości 2500 m i szerokości 700 metrów. Zakłada się, że w Porcie Zewnętrznym będą obsługiwane kontenerowce o maksymalnej wielkości 30 tysięcy teu (o długości 490 m i szerokości 72 m). Tak wielkie jednostki mają zanurzenie co najmniej 16 metrów. Równie duża musi być obrotnica w Porcie Zewnętrznym – projekt przewiduje 1000 m. (5) Idąc dalej ulicą Chrzanowskiego trzeba zauważyć zabytkowy budynek Urzędu Morskiego, który został przeniesiony w maju 1927 roku z Wejherowa do Gdyni jako Urząd Marynarki Handlowej. W marcu 1928 roku przekształcono go w Urząd Morski. Do zakresu bezpośredniego działania tego organu administracji morskiej należały między innymi sprawy planowania, utrzymywania i rozwoju małych portów polskiego wybrzeża. Prowadzono wtedy liczne prace na terenie Helu, Jasłami. W rejonie Urzędu Morskiego warto wejść na tyły gmachu i zobaczyć jego wewnętrzny dziedziniec z trójkątną w rzucie, przeszkloną klatką schodową. Skromny budynek mieszkalny, który wznosi się po jego zachodniej stronie, to dawny dom mieszkalny Urzędu Morskiego, zwany “Krzywik”. Tą nazwę zyskał, gdy tuż przed zasiedleniem jego konstrukcja zaczęła się odchylać, co udało się zahamować dopiero, gdy wprowadzono dodatkowe dźwigary wsparte na 122 palach wbitych 11 metrów w ziemię. (6) Stąd już bardzo blisko jest na ulicę Polską stanowiącą niegdyś “kręgosłup” Portu Gdynia. Musimy tu zauważyć pomnik „Ludziom Morza”, znajdujący się przed budynkiem Dworca Morskiego przy ul. Polskiej go osadzone na betonowym cokole 4 granitowe głazy, wydobyte z dna morskiego przy pogłębianiu redy gdyńskiej, symbolizujące cztery zawody morskie: portowców, stoczniowców, marynarzy i rybaków. Na froncie napis: “Ludziom Morza” oraz cytat z Galia Anonima w przekładzie F. Fenikowskiego: “Dziś synowie się nie trwożą burz ni szumu morskich wód”, nad nim piastowski orzeł. Pomnik odsłonięto 22 lipca 1965 roku. Autor pomysłu to Adam Smreka, natomiast autorem koncepcji rzeźbiarskiej był Wiktor Tołkin. Głazy z których powstał pomnik wydobyto podczas pogłębiania toru podejściowego do Portu Gdynia. Jest to zarazem „potwierdzenie” kaszubskich legend o olbrzymach Stolemach, którzy przed wiekami zamieszkiwały tereny Kaszub i słynąc z wielkiej siły ciskały tak dużymi głazami. (7) Jednakże najważniejszym obiektem jest tutaj jest dawny Dworzec Morski. Nie trzeba specjalnego zaproszenia, by tam zawitać, a przy okazji odwiedzin ekspozycji muzealnej czy kina studyjnego pokontemplować minimalistyczną w wyrazie architekturę budynku, a szczególnie reprezentacyjne wnętrze Hali Pasażerskiej, nakrytej kopułowym przykryciem z efektownym świetlikiem, wpuszczającym do środka promienie słońca. Nie mniejsze wrażenie robi wnętrze połączonego z nią górnego poziomu Magazynu Tranzytowego, w którym przez lata odbywała się odprawa pasażerów, udających się w transoceaniczne podróże. Misją Muzeum Emigracji w Gdyni jest opowiadanie o losach milionów zarówno anonimowych ludzi, jak i tych sławnych, których nazwiska pojawiają się w kontekście wielkich osiągnięć naukowych, sportowych, biznesowych i artystycznych. Siedziba Muzeum Emigracji w Gdyni znajduje się nad samym morzem, pod adresem „Polska 1″. Jest nią – wzniesiony w dwudziestoleciu międzywojennym – zabytkowy Dworzec Morski. To właśnie na Dworcu Morskim znajdowało się centralne miejsce przedwojennego ruchu pasażerskiego. W dodatku Port Gdynia od zarania dziejów Polski morskiej był portem macierzystym dla pływających pod biało-czerwoną banderą tak wspaniałych statków jak: „Polonia”, „Kościuszko”, „Pułaski”, „Piłsudski”, „Sobieski”, „Chrobry”, „Jagiełło”, „Batory” i „Stefan Batory”. Nie było w dziejach polskiej, a także światowej żeglugi, statków bardziej popularnych niż wymienione pasażerskie transatlantyki. Kiedy w 1933 roku Dworzec był oddawany do użytku, był to jeden z najnowocześniejszych tego typu obiektów w Europie. Do wybuchu wojny tą właśnie drogą setki tysięcy ludzi wypłynęło z Polski. W późniejszych latach oceaniczny ruch pasażerski wskrzeszono już w znacznie skromniejszej formie, a w 1988 roku ostatni polski transatlantyk „Stefan Batory” został wycofany ze służby. Budynek jest ozdobą Portu Gdynia, a także jego wizytówką dla tysięcy współczesnych pasażerów największych statków wycieczkowych z całego świata, które obecnie co roku cumują właśnie tu, na nabrzeżu Francuskim i które można podziwiać z ogólnodostępnego tarasu Muzeum Emigracji lub też z nabrzeża Pilotowego. (8) Zaraz w pobliżu Dworca Morskiego podziwiać możemy współczesne oblicze Portu Gdynia jakim jest budowa najnowocześniejszego nowego publicznego terminalu promowego. Cóż, promy są i będą wizytówką gdyńskiego portu oraz miasta. Warunki jakie stwarza dla rozwoju ruchu promowego w gdyńskim porcie Zarząd Morskiego Portu Gdynia na pewno przyczynią się do dalszego wzrostu obrotów, ku zadowoleniu wszystkich partnerów trudnego biznesu promowego. Dlatego też równo dziewiętnaście lat temu Zarząd Morskiego Portu Gdynia dostrzegł pilną potrzebę modernizacji terminalu promowego. Działania rozpoczęto w roku 2000, kiedy to przygotowano terminal do obsługi co najmniej dwóch promów pasażerskich. Zwiększono liczbę przejść kontrolnych dla pojazdów, zwielokrotnieniu uległa także liczba stanowisk odpraw pasażerów oraz powierzchnia parkingów przed samym terminalem. Powstała także nowa rampa ruchoma do obsługi różnej wielkości promów. Inwestycja sprzed dwudziestu laty- wobec znaczącego wzrostu ruchu promowego -nie spełnia obecnie swojej roli. Stąd też pomysł Zarządu Morskiego Portu Gdynia na budowę nowego terminalu, który umożliwi przede wszystkim stworzenie możliwości obsługi znacznie większych – wchodzących na rynek żeglugowy – promów pasażerskich o długości do ok. 245 m (obecny terminal obsługuje promy o długości do ok. 175 m), a zastosowane rozwiązania mają zapewnić uniwersalność obsługi statków. W ramach przedsięwzięcia powstanie również dwupoziomowa rampa, której położenie będzie można dostosować do wysokości promu. Sprawną obsługę pasażerów zapewni galeria pasażerska z łącznikiem wejściowym – dostosowujące się mechanicznie do różnego umiejscowienia wejścia na statki. Budowa nowego publicznego terminalu promowego to niezbędna inwestycja dla rozwoju Autostrady Morskiej Gdynia – Karlskrona. W ramach całej inwestycji przebudowana zostanie część nabrzeża Polskiego oraz nabrzeża Fińskiego i powstanie nowoczesny budynek pasażerski z pełną infrastrukturą socjalno-biurową, magazyn i place manewrowe z wyprowadzeniem do układu drogowego oraz dostępnością kolejową. Terminal będzie zlokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie kolejowego terminalu intermodalnego, co umożliwi wzrost udziału transportu kolejowego w przewozach ładunków zjednostkowanych, zgodnie z unijną i krajową polityką wspierania gałęzi transportu przyjaznych dla środowiska. Przepustowość obecnie funkcjonującego terminalu promowego, umiejscowionego w głębi portu przy nabrzeżu Helskim na obszarze ponad 2 hektarów, jest wykorzystana w ponad 75 procentach. Natomiast nowy terminal ma obejmować obszar 7 ha – a cały teren powiązany to ponad 9 ha. (9) Dla odwiedzających Port Gdynia dosłownie dostępna jest cała ulica Polska z której widoczny jest fragment nabrzeża Indyjskiego z symbolem gdyńskiego terminalu zbożowego – zabytkowym elewatorem zbożowym, który po dziś dzień spełnia swoje zadania. Od samego początku działalności przeładunkowej Bałtycki Terminal Zbożowy był najbardziej nowoczesnym terminalem w portach polskich. Nic dziwnego więc, że w XX wieku zasłynął z obsługi morskich kolosów takich jak chociażby amerykański „Manhattan” o nośności 106 tysięcy DWT, który wpłynął do gdyńskiego portu z ładunkiem 66,5 tysiąca ton zboża. (10) Zaraz obok -dosłownie na wyciągnięcie dłoni – w bezpośrednim sąsiedztwie ronda Karlskrony, rzuca się w oczy prostokątna bryła pokaźnego szarego budynku z granatową tabliczką: „Ulica Polska 5”. To tutaj mamy szansę na spotkanie z historią z lat II wojny światowej, gdyż budynek ów to nic innego jak wybudowany w latach 1941-43 przez niemieckiego okupanta trzy kondygnacyjny schron ze ścianami zewnętrznymi o grubości 2,5 metra. Natomiast płaski żelbetowy dach obiektu jest „gruby” aż na 3,8 metra. W budynku są dwadzieścia cztery pomieszczenia, do których dostać się można poprzez hermetyczne drzwi i to… czterema wejściami. Jest to jedyny w Europie schron w gotowości eksploatacyjnej typu Luftschutz Hochbunker T-750. Cały budynek jest popisem możliwości myśli technicznej III Rzeszy. Front bunkra przeznaczony był na schronienie aż 750 osób – głównie członków załóg okrętów cumujących w porcie. Do schronu doprowadzone jest zasilanie z sieci zewnętrznej – jednakże istnieje autonomiczne zasilanie z agregatu prądotwórczego. Ponadto działa tutaj własna kotłownia i poprzez system ogrzewania wodno-powietrznego ciepło dociera do wszystkich pomieszczeń. W dodatku w schronie funkcjonuje system filtrowentylacji mechanicznej z obiegiem wymuszonym podłączonym do czerpni powietrza. Znajduje się tu również własne ujęcie wody ( studnia ) i można zgromadzić w zbiorniku zapas wody pitnej w ilości 2880 litrów. W latach 1960-67 cały obiekt został zmodernizowany na potrzeby obrony cywilnej- ukryć się tu mogły 244 osoby. Obecnie w zabytkowym schronie – będącym pod pieczą Zarządu Morskiego Portu Gdynia – prowadzona jest działalność związana z obronnością – czynna jest w obiekcie bardzo dobrze wyposażona strzelnica sportowa. (10) Zaraz obok -dosłownie na wyciągnięcie dłoni – w bezpośrednim sąsiedztwie ronda Karlskrony, rzuca się w oczy prostokątna bryła pokaźnego szarego budynku z granatową tabliczką: „Ulica Polska 5”. To tutaj mamy szansę na spotkanie z historią z lat II wojny światowej, gdyż budynek ów to nic innego jak wybudowany w latach 1941-43 przez niemieckiego okupanta trzy kondygnacyjny schron ze ścianami zewnętrznymi o grubości 2,5 metra. Natomiast płaski żelbetowy dach obiektu jest „gruby” aż na 3,8 metra. W budynku są dwadzieścia cztery pomieszczenia, do których dostać się można poprzez hermetyczne drzwi i to… czterema wejściami. Jest to jedyny w Europie schron w gotowości eksploatacyjnej typu Luftschutz Hochbunker T-750. Cały budynek jest popisem możliwości myśli technicznej III Rzeszy. Front bunkra przeznaczony był na schronienie aż 750 osób – głównie członków załóg okrętów cumujących w porcie. Do schronu doprowadzone jest zasilanie z sieci zewnętrznej – jednakże istnieje autonomiczne zasilanie z agregatu prądotwórczego. Ponadto działa tutaj własna kotłownia i poprzez system ogrzewania wodno-powietrznego ciepło dociera do wszystkich pomieszczeń. W dodatku w schronie funkcjonuje system filtrowentylacji mechanicznej z obiegiem wymuszonym podłączonym do czerpni powietrza. Znajduje się tu również własne ujęcie wody ( studnia ) i można zgromadzić w zbiorniku zapas wody pitnej w ilości 2880 litrów. W latach 1960-67 cały obiekt został zmodernizowany na potrzeby obrony cywilnej- ukryć się tu mogły 244 osoby. Obecnie w zabytkowym schronie – będącym pod pieczą Zarządu Morskiego Portu Gdynia – prowadzona jest działalność związana z obronnością – czynna jest w obiekcie bardzo dobrze wyposażona strzelnica sportowa. (11) Kolejną wartą szczególnej uwagi budowlą jest magazyn nr 5 przy ulicy Polskiej 17, który powstał na początku lat 30. XX wieku w części portu gdyńskiego, dedykowanej obsłudze ładunków drobnicowych. Projekt budowlany wykonał Konstanty Jaskulski z „Biura Inżynierskiego K. Jaskulski i K. Brygiewicz”. Budowa była inwestycją państwową i miała sprostać wymaganiom tzw. długoterminowego składowania towarów na terenie portu. W odpowiedzi na potrzebę przechowywania towarów przez dłuższy czas wybudowano wielopiętrowy magazyn – w przeciwieństwie do magazynów „krótkoterminowych”, w większości parterowych. Inwestycję rozłożono na dwa etapy, realizowane w odstępie dwóch lat, tak by nie obciążać budżetu i pozwolić, by inwestycja sama zarobiła na siebie w trakcie eksploatacji. I tak budowę pierwszych dwóch pięter rozpoczęto w 1931 roku, a całość dokończono w 1933 roku. Taka procedura była wielokrotnie praktykowana na terenie ówcześnie budującego się portu. Na pięciu kondygnacjach magazynu znalazło się dwanaście wydzielonych pomieszczeń do składowania. Magazyn służył wielu najemcom. Poszczególne pomieszczenia były indywidualnie zamykane i taki stan rzeczy przetrwał do dnia dzisiejszego. Układ był dość elastyczny, ale transport towarów między poziomami pozostawał sprawą najważniejszą, stąd obecność aż trzech klatek schodowych, w których umieszczono po trzy dźwigi towarowo-osobowe. Łącznie w budynku działa 9 wind. Architektura Magazynu Nr 5 powstała pod wpływem modernizmu, czerpiąc przy tym głównie z wpływów awangardowego kierunku zwanego konstruktywizmem. Elewacje posiadają w przewadze surowy wizerunek uzyskany przez połączenie widocznego rysunku ramowego szkieletu żelbetowego z ceglanymi wypełnieniami. Całość tworzy niezwykle udany efekt. Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków i podlega ochronie konserwatorskiej. W oczy rzuca się również dawny Magazyn Tytoniowy, dawny budynek portowy firmy Społem, Magazyny długoterenowe nr 5 i Chłodnia Portowa. (12) Skręcając w ul. Rotterdamską trafimy pod gmach dawnego Urzędu Celnego, a idąc jeszcze dalej w kierunku ul. Indyjskiej dojdziemy do Łuszczarni Ryżu, pierwszego z obiektów przemysłowych wzniesionego w porcie. Wędrówkę po ulicy Rotterdamskiej zwieńczy liczący prawie 80. lat budynek Zarządu Morskiego Portu Gdynia należący do najbardziej reprezentacyjnych obiektów na terenie gdyńskiego portu jak i samej Gdyni. Po prostu zabytkowy budynek Zarządu Morskiego Portu Gdynia to od lat żywa wizytówka gdyńskiego portu. Jest tak dzięki faktowi, iż z końcem października 2017 roku zakończona została realizacja zadania związanego z wykonaniem termomodernizacji siedziby spółki. Wysokość nakładów poniesionych na to zadanie przez Zarząd Morskiego Portu Gdynia to około cztery miliony złotych. Budynek powstał w 1938 roku według projektu Stanisława Odyńca-Dobrowolskiego na potrzeby Urzędu Celnego i Straży Granicznej, a podczas wojny mieścił się w nim niemiecki szpital wojskowy. Funkcję siedziby Zarządu Portu pełni z powodzeniem od 1956 roku. Budynek reprezentuje cechy stylowe funkcjonalizmu i umiarkowanego modernizmu. Funkcjonalistyczna jest kompozycja bryły i większości fasad, z wyjątkiem części wejściowej („wieżowej”) o układzie umiarkowanie modernistycznym. Elementy detalu architektonicznego wyeksponowano głównie w dwóch elewacjach frontowych – od ul. Rotterdamskiej i od ul. Celnej. (13) Przechodzimy do ulicy Janka Wiśniewskiego która prowadzi w ulicę Eugeniusza Kwiatkowskiego i dalej w ulicę Gołębią gdzie znajduje się najmłodsze dziecko gdyńskiego portu – Gdynia Container Terminal SA , które rozpoczęło pracę w marcu 2006 roku. Dzięki powstaniu Gdynia Container Terminal gdyński port stał się kontenerowym potentatem i jest jedynym portem polskim w którym pracują dwa terminale kontenerowe. Tak jest w wielkich portach europejskich – holenderskich czy niemieckich, gdzie tak jak w Porcie Gdyni tablice pokazują kierunek – terminale kontenerowe. Dalszy rozwój GCT to zarazem rozwój gdyńskiego portu i wzrost jego znaczenia na Morzu Bałtyckim oraz wzrost ilości kontenerów przybywających do Polski drogą morską. (14) Wracając z powrotem na ulicę Eugeniusza Kwiatkowskiego i patrząc w lewo podziwiać możemy tereny przyszłej Doliny Logistycznej i planowanego zaplecza lądowego portu, przeznaczonego na składy kontenerów i serwisy kontenerowe oraz parkingi dla TIR-ów. Powierzchnia Doliny Logistycznej to ponad 200 ha położonych na terenie gminy Kosakowo. Dzisiaj cały Port Gdynia rozpościera się na powierzchni ponad 240 ha, zatem portowe tereny powiększą się prawie dwukrotnie. Dolina Logistyczna zaopatrzona będzie w system informatyczny pozwalający na stawianie się samochodów po ładunek lub z ładunkiem just in time, czyli o konkretnej godzinie, bez konieczności oczekiwania na załadunek czy rozładunek. (15) Dalsza marszruta ulicą Kwiatkowskiego zawiedzie nas do terminalu promowego, działającego dzisiaj – jak już wspomniałem – przy nabrzeżu Helskim II do którego zawijają promy szwedzkiego operatora Stena Line, które łączą gdyński port ze Skandynawią już od dwudziestu kilku lat, przewożąc rokrocznie około pół miliona pasażerów. Aż pięć promów Stena Line wykonuje 52 rejsy tygodniowo kursując między Portem Gdynia a Szwecją. (16) Kontynuując wędrówkę ulicą Kwiatkowskiego dojdziemy do budynku o numerze 60 gdzie ma swoją siedzibę pierwszy polski terminal kontenerowy – Bałtycki Terminal Kontenerowy. Przygoda gdyńskiego portu z kontenerami zaczęła się w roku 1965, kiedy to przeładowano pierwsze 100 ton drobnicy skonteneryzowanej. Już w rok później liczba ta wzrosła do 900 ton, a w roku 1968 przeładowano już 11,5 tysiąca ton drobnicy w kontenerach. Tak znaczna – jak na tamte czasy – liczba przeładunków skonteneryzowanych wymusiła powstanie przy nabrzeżu Polskim Tymczasowej Bazy Kontenerowej, której lokalizacja od samego początku traktowana była jako rozwiązanie doraźne. Równolegle z jej powstaniem przystąpiono do opracowania projektu i następnie do budowy gdyńskiego centrum kontenerowego. Na miejsce lokalizacji wybrano malowniczo położone nabrzeże Helskie w zachodniej części gdyńskiego portu. Zamierzenie to stanowiło nowy etap rozwoju gdyńskiego portu – rozpoczęto zagospodarowywanie zupełnie dziewiczych terenów, dotychczas w ogóle nie wykorzystywanych. Tak powstał Bałtycki Terminal Kontenerowy , będący największą inwestycją gdyńskiego portu od czasu zakończenia II wojny światowej. Za datę otwarcia BCT przyjmuje się 29 października 1979 roku – dzień w którym pierwszy statek ro-ro „Baltic Eagle” łączący porty Gdyni i Anglii przycumował przy nabrzeżu Helskim. Obecnie łączny potencjał przeładunkowy GCT i BCT przekracza 2,5 mln TEU
port gdynia nabrzeże helskie